Fałszerstwo wyborcze w 2002 r podczas wyborów samorządowych

Czy to tylko opowieść polityczna science-fiction?!

Poniższy tekst obrazuje, jak w 2002 r. mogło wyglądać największe fałszerstwo wyborcze w „pokomunistycznej” Polsce. Dokonał tego alians mafii watykańskiej w Polsce z „Sojuszem Lewicy Duszpasterskiej”.  W Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu – od 1000 lat okupowanej przez Watykan, a dla kamuflażu zwanej też “Polską”, oraz dla zmyłki posiadającej godło dumnego białego Orła w koronie, w dniu 27. października 2002 roku odbyły się „wolne i demokratyczne” wybory samorządowe.

Prognozy wyborcze ogłaszane w tym kraju przez środki masowego przekazu: prasę, radio i telewizję, podległe Watykanowi oraz „Sojuszowi Lewicy Duszpasterskiej”, bezwzględnie pomijały w pytaniach o preferencje wyborcze elektorat Antyklerykalnej Partii Postępu “RACJA”.

Praktycznie 80% społeczeństwa tego biednego kraju było zupełnie pozbawione wiedzy o istnieniu takiej partii, która przeciwstawia się okupacji „tego kraju” przez Watykan.

Mimo prób medialnego zadławienia informacji o niej, APP RACJA dzięki swojemu wydawnictwu z miasta Łódź pod tytułem „Fakty i Mity”, z wielkim wysiłkiem dotarła do ok. 20% możliwego elektoratu „lewicowo-duszpasterskiego”.

Elektorat „lewicowo-duszpasterski” był tym bardziej łatwy do przejęcia, bo rekrutował się spośród ludzi, którzy nie mogli dłużej przeboleć, że dotychczasowy prezes – do niedawna „lewicowego” rządu, przemianował go na „lewicowo-duszpasterski”. Prezes ten, o polsko brzmiącym nazwisku Leszek Miller, był znany m.in. z przechwalania się, jak to on efektownie „kończy, co zaczął”. Do tego prezes ten jeździł do watykańskiego Disneylandu oglądać Myszkę Miki w Białej Beretce i rozdawał certyfikaty na nadprogramowe wydobycia bursztynu rasistowskiemu gubernatorowi z Watykanu, zarządzającemu w północnej prowincji państwa, zwanej Trójmiastem.

APP RACJA zarejestrowała swoje komitety wyborcze we wszystkich prowincjach watykańskiej guberni nad Wisła.
Jawni Agenci Watykanu oraz „Sojusz Lewicy Duszpasterskiej” nie mogli wprost uwierzyć, że doszło do wylosowania numeru „8″ dla list krajowej Komitetów Wyborczego Antyklerykalnej Partii Postępu RACJA, którym udało się zarejestrować we wszystkich prowincjach! Kilka mniej posłusznych Watykanowi stacji telewizyjnych fakt ten szczęśliwie puściły w eter. Dotychczasowy organ prasowy „lewicy” przemianowanej na „Sojusz Lewicy Duszpasterskiej” – „Trybuna”, też opublikowała następnego dnia wiadomość o losowaniu numeru „8″ dla APP RACJA, partii zarejestrowanej do wyborów w całej tzw. “Polsce”.

Jednak już kilka godzin po losowaniu zlikwidowano dwa Komitety Wyborcze APP RACJI na wyraźne polecenie Jawnych Agentów Watykanu i „Sojuszu Lewicy Duszpasterskiej”. Czyli „Trybuna” podała następnego dnia już nieaktualną wiadomość, a poprzedniego dnia wszystkie wiadomości telewizyjne relacje z losowania numerów list wyborczych kończyły na losowaniu numeru „7″.

Mimo to jeszcze w okręgach wyborczych 14 gubernatorstw, na listach wyborczych byli na różnych miejscach wykazani kandydaci APP RACJA.

W dniu 27. października 2002 w Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu  graniczącej z Niemcami, obóz Jawnych Agentów Watykanu oraz cały „Sojusz Lewicy Duszpasterskiej” wstrzymali oddech…

Po północy padł na nich blady strach: oto na APP RACJA zagłosowało, mimo niskiej frekwencji – blisko 16 procent wyborców! Gdyby nie skasowano krajowej listy tej partii, byłaby to DRUGA liczebnie reprezentacja polityczna w Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu po „Sojuszu Lewicy Duszpasterskiej”.

Ponieważ frekwencja wyborcza była bardzo mała, średnio w całej Prowincji ok. 44,33 procent (ciekawe, że nie 43,43 albo 44,44…), więc też mało było do zliczania kart do głosowania. Dzięki nowoczesnemu systemowi informatycznemu, działającemu w stolicy Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu, Warszawie, już ok. 4 rano wiadomo było, że na kandydatów APP RACJA oddano ok. 16% ważnych głosów.

O godz. 4:30 wybudzono całą stacjonującą w Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu generalicję watykańską, wszystkich ludzi prezesa Millera, rządzącego wówczas z ramienia „Sojuszu Lewicy Duszpasterskiej” i powołano sztab kryzysowy na okoliczność wybrania w 14 województwach w Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu partii o nazwie Antyklerykalna Partia Postępu RACJA na drugą liczącą się siłę polityczną w samorządach lokalnych.

Sztab kryzysowy był przygotowany i na taką możliwość: natychmiast zablokowano zliczający wyniki wyborów system komputerowy i już rano w poniedziałek, dnia 28.10.2002 w pierwszych wiadomościach ogłoszono, że NA PEWNO nie uda się wcześniej niż po… 14 dniach podać wyników wyborów samorządowych, ponieważ z powodu „awarii systemu komputerowego” nie jest możliwe policzenie w tym czasie wszystkich oddanych głosów.
Poinformowano też społeczeństwo Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu, że nie jest możliwe podanie nawet przybliżonych wyników wyborów, bo… nikt nie robił prognoz przedwyborczych w dnu głosowania. Dlaczego? Dlatego, że wszyscy liczyli na to, że nowoczesny system komputerowy zliczy wyniki wyborcze w ciągu 12 godzin od zakończenia wyborów.
Niestety, 60% społeczeństwa terenów okupowanych przez Watykan, które nie wzięło udziału w tej farsie wyborczej, oraz te 40% które do wyborów poszło, uwierzyło w brednię, że w 21. wieku nie zadziałał system z programem komputerowym, stworzonym przez profesjonalną firmę informatyczną. Trzeba dodać – system z programem, który umiałby napisać każdy student drugiego roku informatyki każdej politechniki na świecie…

Aby domyśleć się, co się dalej działo z kartami do głosowania i co się działo z wynikami i statystyką wyborczą, nie trzeba wyjaśniać ani nie trzeba wysilać fantazji. Wystarczy poznać wyniki: „Sojusz Lewicy Duszpasterkiej” otrzymał w wyborach najwięcej głosów, a partie Jawnych Agentów Watykanu otrzymali prawie wszystkie pozostałe miejsca: trzecie miejsce zajęła Liga (nie)Polskich Rodzin, paramilitarny organ partyjny generalicji Watykanu…

Wynik wyborów, który przemilczono jak pedofilię księży, zwalał z nóg nawet nosorożca: oto, gdy w poprzednim dziesięcioleciu procent oddanych głosów tzw. „nieważnych” we wszystkich rodzajach wyborów, głosowań i referendów przeprowadzonych na terenie Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu nie przekraczał 0,5 do 1 (pół do jeden) procent, tak w wyborach z dnia 27. października 2002 procent głosów nieważnych przekroczył… aż 14 (CZTERNAŚCIE !!!!!!!!!) procent!!!!!! A więc tym razem oddano kilkadziesiąt razy więce głosów NIEWAŻNYCH, niż kiedykolwiek w historii wyborów na tym terenie!

Przy tym podawano już bezczelnie i na całą gębę, że w niektórych okręgach wyborczych NIKT nie głosował na APP RACJA, mimo, że na tych terenach partia ta miała conajmniej kilkudziesięciu członków, płacących składki partyjne i którzy przysięgają na groby swoich dziadków, że na pewno głosowali na APP RACJA wraz z rodziami!

Chyba tylko przez przeoczenie ujawniono, że APP RACJA – pierwszy raz w swojej histori stająca do wyborów w całej Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu – uzyskała „tylko” ok. 3,8 procent głosów!

Każdy myślący człowiek w Nadwiślańskiej Prowincji Watykanu  mógł się bez wysiłku domyśleć, skąd się wzięło aż 14% głosów nieważnych. Nie trzeba umysłu Einsteina, aby domyśleć się, na kogo te „nieważne” głosy oddano. Nie trzeba też wiedzy stratega, aby wiedzieć, że przez 14 dni można spokojnie policzyć i sfałszować wszystkie karty wyborcze, na których oddano głos na Antyklerykalną Partię Postępu RACJA, tak, aby je zwyczajnie „unieważnić”.

Już nie takie „cuda” wyborcze w przeszłości widziano w tzw. “Polsce”.

W związku z tym nasuwa się pytanie:

Czy to samo nieszczęście komputerowe powtórzy się w wyborach do parlamentu tzw.”Polski” w roku 2011?!

Warto pamiętać w dniu 9 października 2011 roku, aby zwrócono uwagę na to, czy znowu system komputerowy się „zawiesi” i znowu będzie oddanych np. aż kilkanaście procent głosów nieważnych?!

PAMIĘTAJMY O TYM!

Autor: Gal Nie-Anonim

Post factum: no, jakimś cudem mafia watykańska nie była już w stanie  uniemożliwić wejścia do Sejmu Rzeczpospolitej VII kadencj w roku 2011 Ruchowi Palikota, w którego reprezentacji są członkowie partii RACJA…

Możliwość komentowania jest wyłączona.